Kiedy nie było Tindera: warszawskie anonse matrymonialne sprzed lat

[R.]: Jeden ruch kciuka – zdjęcie w lewo na „nie”, w prawo na „tak” – przesądza dziś często o gorących romansach lub na zawsze straconych szansach. Jak warszawscy single poznawali się w czasach, gdy nie było Tindera i internetu? Jak się reklamowali i jakie mieli wymagania? Zajrzeliśmy do anonsów matrymonialnych z początku ubiegłego wieku.