Co powinna zawierać umowa najmu mieszkania – 5 punktów

Znajomi po wyprowadzeniu się z mieszkania nie odzyskali swojej kaucji, bo właściciel stwierdził, iż… musi mieszkanie odświeżyć, czyli pomalować. Po trzech latach to norma, a nie powód do zabierania kilkuset złotych, ale brak porządnej umowy i skłonność do machania ręką na wiele spraw spowodowały, że znajomi kaucji nigdy nie odzyskali. Na co zwrócić uwagę wynajmując …

Magia przedwojennej Warszawy

[R.]: Miasto zgwałcone – jak o Warszawie w „Morfinie” pisze Szczepan Twardoch – nigdy już nie było takie jak przed II wojną. Podniosło się z gruzów, ale podniosłe się odmienione. Jeśli Wy również czujecie sentyment do przedwojennej Warszawy, mamy dla Was propozycję – muzyczny wehikuł czasu. Wirujący parkiet w Adrii, kawiarnie pełne literatów, rozmowy o …

Kopalnia książek po 5 zł, czyli kiermasz wart polecenia

[M.] Kopalnia książek to chyba dobre określenie miejsca na warszawskiej Woli, które wczoraj odwiedziliśmy. Wielki magazyn wypełniony tysiacami książek – każda z nich po maksymalnie 5zł. Wśród niezmierzonej ilości tytułów każdy znajdzie coś dla siebie. Jednak trzeba uzbroić się w cierpliwość i duży koszyk. Tak w skrócie opisać można wyprzedaż w warszawskiej hurtowni książek Expans. …

Autobus widmo, czyli linia nr 172

[M.]: Może wstyd się przyznać, ale cóż… nie mam prawa jazdy. Jednak w Warszawie, powiedzmy sobie szczerze, nie jest ono niezbędne. A na pewno można bez niego żyć ([R.] w to nie wierzy, a jednak ja od blisko 2 lat daję radę). Siłą rzeczy głównym środkiem transportu, z którego korzystam, są autobusy, tramwaje i czasami …

Łazienki Królewskie, Herkules i… pan Stanisław

[R.]: Conajmniej dwie rzeczy w Łazienkach Królewskich mogą zaskoczyć nawet tych, którzy przychodzą tu na kocyk czy spacer i nie szukają ciekawostek. Pierwszą z nich jest tzw. Chinatown, czyli Ogór Chiński. Drugą jest rzeźba mężczyzny, która – jak się przekonaliśmy – „może się kojarzyć”. Czy słusznie? I co do tego ma pan Stanisław – brygadzista …

W parku

Słońce pada równo na wszystkich – na mnie i [M.] na pledzie, na nasze książki, rozgrzewa nasze Cole. Na dziewczynę z przypakowanym chłopcem z tatuażem na łydce, którzy rozłożyli swój koc blisko nas, na parę siedzącą nieco dalej na pompowanych leżakach, na czwórkę ludzi po dwudziestce będących w parku na podwójnej randce, na Darka i …