O uśmiechu

Kasjer w Biedronce dziś do [M.]: „pani jest tak uśmiechnięta, powinni pani pomnik postawić”. Dodał: „jakiś dobry dzień?”. Na co [M.], zgodnie z prawdą: „nie jakiś szczególny, ale nie mam powodu do smutku, to się uśmiecham”. Ja z kolei – podjeżdżając po pracy pod blok i czekając jak jakaś pani koło 40. wyjedzie samochodem i …

W parku

Słońce pada równo na wszystkich – na mnie i [M.] na pledzie, na nasze książki, rozgrzewa nasze Cole. Na dziewczynę z przypakowanym chłopcem z tatuażem na łydce, którzy rozłożyli swój koc blisko nas, na parę siedzącą nieco dalej na pompowanych leżakach, na czwórkę ludzi po dwudziestce będących w parku na podwójnej randce, na Darka i …