O uśmiechu

Kasjer w Biedronce dziś do [M.]: „pani jest tak uśmiechnięta, powinni pani pomnik postawić”. Dodał: „jakiś dobry dzień?”. Na co [M.], zgodnie z prawdą: „nie jakiś szczególny, ale nie mam powodu do smutku, to się uśmiecham”. Ja z kolei – podjeżdżając po pracy pod blok i czekając jak jakaś pani koło 40. wyjedzie samochodem i …

Magia przedwojennej Warszawy

[R.]: Miasto zgwałcone – jak o Warszawie w „Morfinie” pisze Szczepan Twardoch – nigdy już nie było takie jak przed II wojną. Podniosło się z gruzów, ale podniosłe się odmienione. Jeśli Wy również czujecie sentyment do przedwojennej Warszawy, mamy dla Was propozycję – muzyczny wehikuł czasu. Wirujący parkiet w Adrii, kawiarnie pełne literatów, rozmowy o …

Kobiety a piłka, czyli TOP 10 pytań podczas meczu

Nie, „co to jest spalony” to wcale nie jest najbardziej irytujące pytanie, jakie może zadać kobieta podczas meczu. Przynajmniej moja [M.] potrafi strzelić w samo okienko. Panią z TVN-u, która ze śmiertelną powagą oświadczyła, że dwie z trzech strzelonych przez Cristiano Ronaldo bramek było hat-trickami trudno przebić. Nawet [M.] się śmiała, bo wie co to …

Planujemy Noc Muzeów w Warszawie

[R.]: Czy warto? My ruszymy się z domu, choć po zeszłorocznej Nocy Muzeów mieliśmy mieszane uczucia. Ale to dlatego, że popełniliśmy kilka błędów, których w tym roku unikniemy i dziś właśnie o tym. Co zrobić, by się dobrze bawić? Po pierwsze: wybierz JEDNO miejsce Prawie 260 placówek otwartych przez ponad 6 godzin. Wydawać by się …

Łazienki Królewskie, Herkules i… pan Stanisław

[R.]: Conajmniej dwie rzeczy w Łazienkach Królewskich mogą zaskoczyć nawet tych, którzy przychodzą tu na kocyk czy spacer i nie szukają ciekawostek. Pierwszą z nich jest tzw. Chinatown, czyli Ogór Chiński. Drugą jest rzeźba mężczyzny, która – jak się przekonaliśmy – „może się kojarzyć”. Czy słusznie? I co do tego ma pan Stanisław – brygadzista …

W parku

Słońce pada równo na wszystkich – na mnie i [M.] na pledzie, na nasze książki, rozgrzewa nasze Cole. Na dziewczynę z przypakowanym chłopcem z tatuażem na łydce, którzy rozłożyli swój koc blisko nas, na parę siedzącą nieco dalej na pompowanych leżakach, na czwórkę ludzi po dwudziestce będących w parku na podwójnej randce, na Darka i …

Veturilo w Warszawie – koszmar na dwóch kołach się toczy

Rower miejski, Veturilo, był jedną z tych rzeczy, która na samym początku mojego pobytu w Warszawie najbardziej podnosiła mnie na duchu. Byłem sam, z jedną walizką, bez znajomych i z chudym portfelem. Tak to już jest ze szczenięca miłością. Wybucha gwałtownie, angażuje na maksa i zaślepia. Ale mija bardzo szybko, a czasem przechodzi w nienawiść. …