Grillujemy w mieście. W których parkach w Warszawie można rozpalić grill?

Jest wiele rzeczy, których mieszkańcy bloków mogą zazdrościć posiadaczom choćby najmniejszej działki. Jedną z nich może być możliwość rozpalenia grilla. Ale sytuacja blokersów nie jest beznadziejna. Gdzie w Warszawie można grillować?

Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi, bo w przeciwieństwie do przepisów regulujących spożywanie alkoholu (sprawdź: Piwo bez mandatu, czyli alkohol pod chmurką w Warszawie), nie ma przepisów wprost zabraniających grillowania. Co nie znaczy, że możemy grillować wszędzie.

Grill w parku

Pole Mokotowskie, Park Szczęśliwicki, Park Praski, inne warszawskie parki… Można? I tak, i nie.

Możliwość (lub brak możliwości) grillowania ograniczają regulaminy konkretnych parków. I tak w przypadku Pola Mokotowskiego regulamin zezwala na grillowanie (pod warunkiem, że nie zakłócamy wypoczynku innym), ale już w regulaminie Parku Szczęśliwickiego nie zapisu zezwalającego wprost na rozpalanie grilla, a co więcej – regulamin ten wyraźnie zakazuje używania otwartego ognia. W Parku Szczęśliwickim bywamy często, nikt tam nikogo nie gania za rozpalenie niewielkiego grilla, który jest ustawiony tak, by za bardzo nie dymił na ludzi:)

Grillowanie nie jest z kolei wskazane w Ogrodzie Saskim, Parku Ujazdowskim czy Ogrodzie Krasińskich lub Skwerze I Dywizji Pancernej.

Poniżej lista parków, których regulaminy dopuszczają grillowanie (źródło: warszawa19115.pl).

Parki:

  • Agrykola
  • Czechowicki
  • Fort Bema
  • Fort Włochy
  • Fosa i Stoki Cytadeli
  • Glinianki Sznajdra
  • Górczewska
  • im. Karola Beyera
  • im. Marka Kotańskiego
  • im. Romualda Traugutta
  • Jazdów
  • Kazimierzowski
  • Kępa Potocka-część żoliborska
  • Kombatantów
  • Marszałka Rydza-Śmigłego
  • Mirowski
  • Obwodu Praga Armii Krajowej
  • Pole Mokotowskie
  • Praski
  • przy ul. Ludnej
  • Skaryszewski
  • Staw Jeziorzec
  • teren parkowy przy Człuchowskiej, ul. Anieli Krzywoń, ul. Synów Pułku
  • ze Stawami Cietrzewia
  • ze Stawem Koziorożca

Pod blokiem?

W innych miejscach publicznych jest podobnie, tzn. możliwość bądź zakaz rozpalenia grilla może być uregulowana w regulaminach tych miejsc. I tak np. nie powinniśmy mieć kłopotów za rozpalenie grilla na terenie wspólnoty mieszkaniowej, jeśli jej regulamin tego nie zabrania. Wypada to jednak w każdym przypadku sprawdzić.

Ale obok przepisów jest jeszcze kultura osobista i zdrowy rozsądek. Chyba jednak lepiej wybrać się do parku, niż smrodzić ludziom pod oknami, nie?

Tysiak mandatu

Grillowanie to jedno, ale jest jeszcze kilka innych kwestii, o których warto przy okazji wspomnieć. Np. spożywanie alkoholu. To, że możemy gdzieś rozpalić grilla nie znaczy, że możemy sobie przy tym otworzyć butelkę piwa lub wina (znów odsyłamy do ostatniego wpisu).

No i na koniec rzecz niezmiernie ważna, czyli zachowanie porządku. Po grillowaniu, gdziekolwiek by się ono nie odbywało, zostawiamy porządek i upewniamy się, że nie ma ryzyka spowodowania pożaru. Za śmiecenie grozi grzywna w wysokości 500 zł. Za niszczenie zieleni – tysiąc złotych. A pod ten ostatni przepis podchodzi również deptanie trawników: kto „depcze trawnik lub zieleniec w miejscach innych niż wyznaczone dla celów rekreacji przez właściwego zarządcę terenu, podlega karze grzywny do 1.000 złotych albo karze nagany”.

Przyjemnego grillowania z głową:)

[R.]

Fot. Pixabay

You may also like...