Warszawa dziś, Warszawa kiedyś

Kiedy nie było Tindera: warszawskie anonse matrymonialne sprzed lat cz.2

Anons w gazecie bywał na początku ubiegłego wieku ostatnią deską ratunku przed samotnością dla panien i kawalerów, wdówek i wdowców. Jak warszawiacy przed ponad stu laty szukali miłości? Jak się reklamowali i czego oczekiwali? Mamy prawdziwe perełki z gazety z 1911 r.

Słoik w wielkim mieście

Co powinna zawierać umowa najmu mieszkania – 5 punktów

Znajomi po wyprowadzeniu się z mieszkania nie odzyskali swojej kaucji, bo właściciel stwierdził, iż… musi mieszkanie odświeżyć, czyli pomalować. Po trzech latach to norma, a nie powód do zabierania kilkuset złotych, ale brak porządnej umowy i skłonność do machania ręką na wiele spraw spowodowały, że znajomi kaucji nigdy nie odzyskali. Na co zwrócić uwagę wynajmując …

Warszawa kiedyś

Kiedy nie było Tindera: warszawskie anonse matrymonialne sprzed lat

[R.]: Jeden ruch kciuka – zdjęcie w lewo na „nie”, w prawo na „tak” – przesądza dziś często o gorących romansach lub na zawsze straconych szansach. Jak warszawscy single poznawali się w czasach, gdy nie było Tindera i internetu? Jak się reklamowali i jakie mieli wymagania? Zajrzeliśmy do anonsów matrymonialnych z początku ubiegłego wieku. 

Podpatrzone, podsłuchane, Warszawa dziś

O uśmiechu

Kasjer w Biedronce dziś do [M.]: „pani jest tak uśmiechnięta, powinni pani pomnik postawić”. Dodał: „jakiś dobry dzień?”. Na co [M.], zgodnie z prawdą: „nie jakiś szczególny, ale nie mam powodu do smutku, to się uśmiecham”. Ja z kolei – podjeżdżając po pracy pod blok i czekając jak jakaś pani koło 40. wyjedzie samochodem i …

Kultura, Warszawa dziś

Magia przedwojennej Warszawy

[R.]: Miasto zgwałcone – jak o Warszawie w „Morfinie” pisze Szczepan Twardoch – nigdy już nie było takie jak przed II wojną. Podniosło się z gruzów, ale podniosłe się odmienione. Jeśli Wy również czujecie sentyment do przedwojennej Warszawy, mamy dla Was propozycję – muzyczny wehikuł czasu. Wirujący parkiet w Adrii, kawiarnie pełne literatów, rozmowy o …